Wstęp
Każde dziecko powinno czuć,
że szkoła pomaga mu stać się lepszym człowiekiem.
Bohaterem.
Philip Zimbardo
Planując kolejnych pięć lat mojej pracy zawodowej, cały czas miałam na uwadze sentencję wygłoszoną ponad dekadę temu przez Kena Robinsona, edukatora i inspiratora ogromnej rzeszy rodziców i pedagogów. Mianowicie według Robinsona „edukacja ma nas rzekomo przenieść w przyszłość, której nie jesteśmy w stanie przewidzieć”, a skoro przyszłość jest nieprzewidywalna, albo co najmniej trudna do przewidzenia, współczesny model edukacji należy przewartościować i zmodyfikować. Robinson uważał, że bezzasadne jest uczenie naszych dzieci według schematów, które stosowano wobec nas samych czy naszych rodziców, w czasach, gdy świat zmieniał się znacznie mniej dynamicznie, a przepływ informacji nie był aż tak intensywny jak obecnie.
Sens przytoczonej przeze mnie wypowiedzi brytyjskiego mówcy doskonale wpisuje się w mój sposób myślenia o współczesnej szkole i aktualnych potrzebach edukacyjnych młodego pokolenia. Obecnie trudno jest precyzyjnie określić kierunek zmian, jakie dokonywać się będą w kolejnych dekadach. Z dużym prawdopodobieństwem można jednak zakładać, że w najbliższej przyszłości nasilać się będą tendencje zwyżkowe w zakresie wykorzystywania inteligentnych systemów, tworzonych z myślą o optymalizacji i maksymalizacji wszelkiego rodzaju procesów produkcyjnych, robotyzacji oraz zastępowania pracy ludzi robotami.
Co za tym idzie, szansą dla młodych ludzi na zaistnienie i utrzymanie się na dynamicznie zmieniających się rynkach pracy będzie ich kreatywność, innowacyjność, gotowość do eksperymentowania, odwaga do podejmowania ryzyka, zdolność krytycznego myślenia, szybkiego przyswajania interdyscyplinarnej wiedzy i nowych umiejętności oraz zdolność do szybkiego przystosowywania się do zmiennych warunków życia i pracy. Jednak tym, co szczególnie musimy rozwijać u naszych uczniów, są kompetencje emocjonalne i społeczne, w tym zwłaszcza inteligencja emocjonalna, zdolności interpersonalne oraz umiejętność współpracy w zespole. Ostatnie lata szczególnie mocno pokazały nam, jak bardzo nieprzewidywalna jest przyszłość i jak ważna jest zdolność szybkiego adaptowania się do nowych realiów życia.
Biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia i obserwacje rzeczywistości, w swojej wizji rozwoju szkoły staram się jak najdalej wybiegać w przyszłość. Dlatego cele moich działań na kolejnych pięć lat określiłam, opierając się na trzech strategicznych filarach rozwoju szkoły, takich jak: zdrowie, innowacyjność i różnorodność, które wzajemnie się przenikają i uzupełniają, tworząc spójny model szkoły na miarę XXI wieku. Realizacja tych filarów ma prowadzić do podnoszenia jakości pracy szkoły, wzmacniania dobrostanu całej społeczności szkolnej oraz przygotowania uczniów do funkcjonowania w dynamicznie zmieniającym się świecie.
Aldona Iwaniuk